PKP PLK podniosła już uszkodzoną jednostkę Kolei Wielkopolskich biorącą udział w zderzeniu z samochodem ciężarowym pod Rogoźnem i prowadzi naprawę linii kolejowej. Pociągi regionalne wciąż są częściowo zastępowane autobusami a Intercity jeździ objazdami. Wiemy kiedy trasa ma być gotowa do jazdy po naprawie.
W ostatni poniedziałek,
25 maja, na linii kolejowej z Poznania do Piły (to linia nr 354) doszło do poważnego wypadku z udziałem samochodu ciężarowego oraz pociągu Kolei Wielkopolskich, kiedy to TIR wjechał pod nadjeżdżający pociąg KW. W wyniku wypadku kierowca samochodu zginął na miejscu a pociąg uległ wykolejeniu (z torów wypadły 2 z 3 członów jednostki EN57AKW o numerze 1025).
W pociągu podróżowało kilkanaście osób, jednak poza jednym z pasażerów nikt z nich nie odniósł poważniejszych obrażeń. Wykolejony pociąg zniszczył słup trakcyjny, zerwał kable trakcyjne na sporej długości linii a także wybroczył tor na długości około 200 metrów. Uszkodzenia linii sprawiły, że od poniedziałku pociągi nie kursują między Rogoźnem a Obornikami.
Oznacza to, że pociągi regionalne Kolei Wielkopolskich oraz POLREGIO pomiędzy Poznaniem a Piłą kursują jako pociągi od Poznania do Obornik oraz od Rogoźna do Piły, natomiast między Obornikami a Rogoźnem wprowadzono zastępczą komunikację autobusową, która wydłuża czas podróży o około 20 minut.
Natomiast pociągi PKP Intercity w i z kierunku Kołobrzegu i Ustki kursują długą, objazdową trasą przez Bydgoszcz i Inowrocław, pomijając tym samym stacje Oborniki Wielkopolskie Miasto, Rogoźno oraz Chodzież. Dla podróżnych udających się do tych miejscowości Intercity zorganizowało komunikację zastępczą, do której można się przesiąść w Poznaniu (jadąc od południa kraju) lub w Pile (jadąc od strony Szczecinka). Konieczność objazdu przez Bydgoszcz dla siedmiu par kursów sprawia, że średnio jadą one przez to dłużej aż o 80 minut.
Kiedy więc utrudnienia między Poznaniem a Piłą mogą się skończyć? Do tej pory główną
przeszkodą w naprawie uszkodzeń był wykolejony pociąg KW. To się jednak zmieniło, bowiem wczoraj, 26 maja, w godzinach popołudniowych PKP PLK podniosła i postawiła feralny skład na tory. Został on już odholowany z miejsca zdarzenia i odstawiony na jednej ze stacji.
Jak mówi nam Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK, po zabraniu pojazdu z miejsca zdarzenia PKP PLK od razu przystąpiła do naprawy uszkodzonego toru, co udało się już zrealizować. Aktualnie pociągi sieciowe pracują nad naprawą sieci trakcyjnej i przygotowaniu jej do powrotu pociągów. Zgodnie z aktualnymi szacunkami, normalny, regularny ruch pasażerski ma być możliwy do wznowienia od czwartkowego poranka. Wtedy to na całą trasę miałyby wrócić pociągi PKP Intercity oraz składy regionalne.